56godzinny wypad do Planai

Ostatnie 56godzin były dla mnie bardzo intensywne, pojechałem z Gniazdem do Planai, dwa dni, poskakałem przy eleganckiej pogodzie (nawet bylo troche freerideu) w bdb parku i wróciłem już do domu. Taki wsumie mieliśmy z Wojtkiem plan na zagospodarowanie tych dwóch dni.


 Ja sie na taki wyjazd zdecydowałem głównie dlatego, że: po pierwsze bardzobardzo mnie na skocznie juz od dawna ciągło, a po drugie w tym sezonie skaklem na chopach tylko 4 dni i miałem obawy, że juz wszystko zapomniałem (na szczęście się okazało, że nie ), A Gniazdo ma zajawe na skocznie i tez bez zastanowienia większego postanowił pojechać. Ja nasz plan zrealizowałem a mój Kompan niestety podczas pierwszego swojego skoku uszkodził sobie stope :/ i... został zmuszony do leżakowania. Mimo iż ja fajnie pojezdzilem i poskakalem to nie moge zaliczyć tej wyprawy do udanych bo nie wszyscy wróciliśmy zdrowi. Następnym razem będzie lepiej.


Ostatnia skocznia w lajnie



Wojtek, wracaj szybko do zdrowia chłopaku (po świetach bedzie wiadomo co się z Jego nogą dokładnie stało. Jest szansa ze nic poważnego tylko lekkie stłuczenie, narazie musi zejść opuchlizna i będzie diagnoza)


Skomentuj:

Brelok- official blog 1242 Burn Quicker - Racja zdrowia APO Snow Image Map