04.04.2012 :: 10:57 Komentuj (4)

Ostatnim eventem w tym sezonie w którym miałem okazję wystartować był Burn Snowpark Rally. Zawody fotograficzne na totalym chillu. Wraz z Juniorem byliśmy załogantami Marka Ognia, a mając tak utalentowanego fotografa z kapitana, byliśmy wręcz pewni sukcesu, bo Ogień jak mało kto potrafi jednym zdjęciem zaspokoić wszystkie zmysły i oddać klimat tej chwili.
Tematem zdjęć jakie mieliśmy zrobić był "versus", czyli na dwóch zdjęciach zrobionych na tej samej miejscówce mieliśmy pokazać przeciwności. Podeszliśmy do tematu ściśle jak do wypracowania maturalnego i strzeliliśmy dwie foty na których możesz porównać
dobra pogoda vs. zła pogoda
czerń i biel vs. kolor
method vs. method do góry nogami 
regular vs. goofy
poziome foto vs. pionowe foto
foto strzelone od przodu vs. foto strzelone od tyłu
ligocki vs. wolak
zryte lądowanie vs. dziewiczy puch
Zadowoleni jesteśmy z naszego dzieła, poszliśmy prosto, pokazaliśmy czysty snowboarding i klasyczne triki.
Ostatecznie zdobyliśmy drugie miejsce, całkiem spoko, ale polowaliśmy na pierwsze. Coś czuję, że nasz kapitan Ogień tak tego nie odpuści i za rok znów nas powoła do załogi abyśmy nawet jednej załogi przed sobą już nie mieli.
Ja już deklaruje gotowość.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

06.04.2012 :: 23:15 Komentuj (2)


   

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

12.04.2012 :: 00:58 Komentuj (0)

Ostatnio mocno zafascynował mnie instagram, ale i tak nie zapominam o moim blogu, dlatego teraz tu poniżej przedstawiam kilka zdjęć utalentowanego Ognia z naszego wspólnego wyjazdy teamu BURN do francuskiego Risoul/Vars, gdzie mimo wiosennej już aury i tak udało nam się większość czasu spędzić poza trasą.



generalnie było pięknie




wręcz bajkowo




Junior jedzie offpiste




Ale chwila, w której spora lawina porwała mojego kolegę i moment szukania go postawił nas solidnie do pionu i pewniakiem już jest, że było to najmocniejsze doznanie w sezonie, nikomu czegoś takiego przeżyć nie życzę. Najważniejsze, że wszyscy w tym samym składzie wróciliśmy do domów i możemy na spokojnie bez strat wyciągnąć z tego całego zdarzenia sporo wniosków. Nigdy więcej.







Pomijając wypadek z lawiną było super, dużo dobrego snowboardu, śmiechu i zabawy tak jak na wyjazdach snowboardowych być powinno. 

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

12.04.2012 :: 22:41 Komentuj (1)

W święta, mimo wielu obowiązków (głównie sprzątanie) nie mogłem wysiedzieć w domu. Gniazdo chyba miał podobny problem i nie było go ciężko namówić aby też wybrał się do Szczyrku. Sprawdźcie jak się bawiliśmy na końcówkach śniegu jakie zostały na Białym Krzyżu i jego okolicach. Miejscówki gdzie jeszcze w poprzednim millennium bywałem codziennie i zawsze z przyjemnością tam wracam.
Dziękuję bardzo Kamilowi Śliwce, który był tam z nami wszystko nagrywał i na koniec jeszcze przygotował ten przyjemny edit.

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

archiwum

linki

Brelok- official blog 1242 Burn Quicker - Racja zdrowia APO Snow Image Map