03.02.2014 :: 00:52 Komentuj (0)

Pamiątkowa fota, z pożegnania sportowców na Sochi przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Gdzieś tam w tym tłumie jestem schowany. Dla ułatwienia dodam, że mam na sobie szary sweter.





{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

04.02.2014 :: 13:43 Komentuj (0)

ale najpierw odbiór strojów reprezentacji 



A potem już zaprzysiężenie, odbiór nominacji i"piątego kółka olimpijskiego" 



{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

06.02.2014 :: 20:50 Komentuj (0)

jeszcze nic z wioski nie napisałem, ale wrzucam kilka linków do poczytania 

Powitanie Polskiej Ekipy w wiosce olimpijskiej
Przejaz przez tor Slope Style
Narzekanie na sędziowanieSBS


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

06.02.2014 :: 21:24 Komentuj (1)


Do Sochi lecieliśmy Aeroflotem i na szczęście na pierwszym odcinku trasy Kraków- Moskwa udało mi się dostać biznes klasę, to sobie pospałem mocno i dobrze pojadłem 


Drugi odcinek to Moskwa- Sochi, i tak po ponad połowie doby drogi dotarliśmy na miejsce. Co najważniejsze bagaże dotarły z nami.

Z którymi jeden chłopak chętnie mi pomagał. W sumie jestem mu wdzięczny bardzo bo mam z 80kg bagażu, a sam boardbag waży ponad 35kg

Wioska i warunki mieszkaniowe okazały się zaskakująco dobre. Może i nie ma luksusów, ale również nie ma się czego czepiać. Pokoje są, na dobrym standardzie, choć przyznam, że po cichu liczyłem na te sławne podwójne kible. To by była integracja na zupełnie innym poziomie. Ważne, że na stok mamy ok 500m i nie trzeba męczyć się żadnymi busami i liczyć z tablicą przyjazdów i odjazdów.


Chyba wszystkie budynki są wybudowane i wydaje mi się, iż żadnego nie barkuje.


Stołówka jest otwarta 24/7 i można zjeść dania z wszystkich stron świata. Ja nie jestem fanem takiego ciągle podgrzewanego jedzenia i na szczęście zabezpieczyłem się i zabrałem zapas dań liofilizowanych ;). Stołówka jest również miejscem nr1 spotkań towarzyskich


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

08.02.2014 :: 18:58 Komentuj (0)

Część z Was zapewne oglądała jak nie całą to chociaż kawałek ceremonii otwarcia igrzysk. Ja miałem tą przyjemność być tam na miejscu i w pewnym sensie być częścią tego wielkiego przedstawienia. Nie wiem jak to wyglądało w TV, ale myślę, że telewizja nie jest w stanie całkowicie oddać klimatu jaki na stadionie panuje.Myślę, że taki wielki show to trochę podziękowanie organizatorów dla wszystkich zawodników za ich trud pracy i litry potu przelane na treningach. Zawodnicy tego wieczora zupełnie zapominają o startach jakie maja za kilka dni i cieszą się chwilą, są mega pozytywnie nastawieni, uśmiechają się do siebie. Życzę każdemu by miał kiedyś okazję w takim wydarzeniu wziąć udział. W telewizji może wydawać się to nudne, ale na żywo często zapiera dech w piersi i pozostawia wspaniałe wspomnienia na całe życie. 
Była to moja trzecia ceremonia otwarcia igrzysk. Wszystkie są do siebie w mirę podobne i lekko już mi się zlewają. Mimo wszystko wczorajsza podobał mi się najbardziej choć brakowało momentu który na zawsze z tymi chwilam się będzie kojarzył. Tak jak występ Luciano Pavarotti (jego ostatni RIP) w Turynie czy Bryan Adams i Nelly Furtado w Vancouver.
Poniżej kilka moich zdjęć z otwarcia

Imprezka dziś na stadionie.
Pomału się zbiżamy
Nasz chorąży Dawid Kupczyk i jego pani przewodnik za moment wprowadzą nas na stadion
Vanessa Mae już tutaj jest
Pan pilnujący porządku w świecącym futrze
Cały show miałem przyjemność oglądać z pierwszego rzędu. 
Gdy "światła gasną" i transmisja TV się kończy wszyscy wchodzą na płytę stadionu, wymieniają się pinami, pstrykają pamiątkowe zdjęcia i dają upust swoim emocjom. niesamowite jak wielu ludzi z wszystkich stron świata sport potrafi połączyć.
Stadion pomału pustoszeje. Zaczynamy igrzyska. Czas wznieść się na wyżyny swoich sportowych umiejętności. 

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

09.02.2014 :: 12:28 Komentuj (0)

Męski slope-style był rozgrywany jako pierwsza konkurencja Igrzysk. Choć jeszcze dwa tygodnie sportowych zmagań przed nami to myślę, że większego widowiska już w Sochi nie zobaczymy (chyba ze final hokeja pomiędzy RUS a USA czy CAN). Trasa slope-style była olbrzymia, na każdej skoczni można śmiało było zrobić trypla, raile również duże i bardzo techniczne. Chłopaki jednak stanęli na wysokości zadania i pokazali najlepszy snowboarding ever, co zgromadzonej na żywo publiczności bardzo się podobało. Słyszałem coś o błędnym sędziowaniu, niestety nie widziałem wszystkich przejazdów i nie mogę się wypowiedzieć. Wielkie brawa dla wszystkich finalistów i medalistów 1. Sage Kostenburg USA, 2. Stale Sandbech NOR, 3. Mark McMorris CAN
Dziewczyny również dziś zrobiły dobry show. Szacunek dla wszystkich finalistek za skakanie na dużych skoczniach, miło się to oglądało. 1. Jamie Anderson USA, 2. Eni Rukajarvi FIN, 3. Jenny Jones GBR
Tym samym team USA ma już dwa złote medale w snowboardzie na dwie rozegrane konkurencje.
My zaczynamy trening HP i 11.02 start. 3majcie kciuki




{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

10.02.2014 :: 00:31 Komentuj (0)

Po dzisiejszym konkursie i ja zostaję fanem skoków narciarskich. Wcześniej nim nie za bardzo byłem, ale dziś Kamil Stoch był klasą samą dla siebie i w pełni przekonał mnie do tej dyscypliny. Złoty medal olimpijski to jest coś!!! Reszta chłopaków też świetnie się zaprezentowała i 3mam za nich mocno kciuki w następnych konkursach.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

10.02.2014 :: 13:26 Komentuj (0)

Jestem już po dwóch oficjalnych treningach HP w Sochi. I niestety pierwszy raz muszę ponarzekać na blogu. Pjap nie nadaje się do jazdy. Nikt jeszcze nie zrobił swojego przejazdu w pełni, Shaun radzi sobie z nim najlepiej, ale to nie jest taki snowboarding na jaki go stać. Pierwszego dnia ściany miały tyle pionu, że nawet nie wyskakując nad coping spadało się swobodnie 5m w dół na płaskie. Wczoraj mieliśmy trening wieczorny przy światłach. Było jeszcze gorzej. Pajp miękki, w kwadrans zrobiły się takie dziury, że raiderzy przewracali się na płaskim między ścianami, a nieraz i przy drop-in. To tego lampy są tak mocne, że nie ma żadnego kontrastu i tych dziur nie widać. Jedzie się trochę jak przez pole minowe. Danny Davis powiedział "pipe riding should be fun", a jazda w tym pajpie nie daje żadnego funu. 
Organizatorzy tłumaczą się, że nie mieli czasu rynny odpowiednio na nasz trening przygotować bo musieli muldy klepać na moguls, oraz że są ograniczeni z re-shapingiem bo musi obiekt zostać jeszcze dla freeski. Jak dla mnie nie są to żadne wytłumaczenia, śmiało można to wszystko ze sobą pogodzić.
Zdecydowanie wolał bym spać w śpiworze na karimacie, korzystać z wspólnego podwójnego kibla, mieć pokój bez ścian itd... ale za to jeździć w najlepszym pajpie na świecie (bo taki powinien być na IO), robić swoje najlepsze przejazdy, cieszyć się jazdą i jeszcze progresować. Niestety na ten moment jest to awykonalne. 
Dziś jeszcze jeden wieczorny trening przed nami. Jutro już start. Organizatorzy obiecują, że zrobią wszystko co w ich mocy by było lepiej. 3mam za nich kciuki. Jak się im nie uda to raczej nasza konkurencja nie będzie wyglądała za ciekawo dla Świata w TV, wygra niekoniecznie najlepszy raider a ten kto sobie z przejazdem przez pajp najlepiej poradzi. To by była lipa.
Zobaczymy jak będzie, póki co dwa z trzech zaplanowanych treningów o totalne nieporozumienie.

Z daleka wygląda dobrze, ale diabeł tkwi w szczegółach. 

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

10.02.2014 :: 20:23 Komentuj (4)

Moja Dziewczyna, Rodzina, Przyjaciele i Koledzy są są najlepsi na świecie. Na dzień przed moich startem w Sochi zrobili mi taki oto filmik. Lekko się rozkleiłem, ale z tak mocnym ich wsparciem będzie mi łatwiej zmobilizować się do dobrego startu. Dziękuję Wam bardzo jesteście wspaniali!!!

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

12.02.2014 :: 17:10 Komentuj (36)

Już po starcie. Z mojego występu jestem zadowolony średnio, chciałem pokazać lepszy snowboarding, ale rynna i brak treningów na obiekcie mnie w tym mocno ograniczały i innych raiderów niestety również co odbiło się na poziomie zawodów i całym widowisku. Tyle w temacie pajpu. Fajnie jak by ktoś wyciągnął z tego wnioski. 
Wracając do startu. Miałem lekki hardcore po pierwszym przejeździe gdzie na pierwszym skoku złamałem deskę i lekko się poturbowałem. Na szczęście drugi przejazd wyszedł ok. Szkoda, że zabrakło mi miejsca na ostatni skok bo mógłbym trochę punktu swoje podnieść i zająć wyższą lokatę.
Ostatecznie jestem 16w heacie i 31 w całej stawce. 
Patrząc tylko na wyniki jasne, że można powiedzieć, że słabo. Z drugiej za to strony pochodzić z kraju gdzie nie ma pajpu, nikt się snowboardem nie interesuje, mało kto się na tym sporcie zna i zająć 31 na Igrzyskach Olimpijskich wśród najlepszych w tej dyscyplinie sprawia że po moim starcie czuję się całkiem dobrze z małym niedosytem wyniku.
Moja droga na IO była trudna, ale cieszę się, że udało mi się moje cele zrealizować. Cieszę się, że mogłem reprezentować Polskę na arenie olimpijskiej oraz trochę pomóc w promocji mojej dyscypliny snowboardu. 
Bardzo chciałbym by na następnych Igrzyskach również nasi startowali w snowboardzie, pobili moje wyniki a może i zdobyli medale. Mam nadzieję, że osiągnąć im to będzie dużo łatwiej i z mniejszymi przeszkodami.

Pozdrawiam z wioski Olimpijskiej. Za dwa dni wracam już do kraju i jadę niebawem coś poskakać w Alpy. Widzimy się na Burn in snow w Bielsku-Białej 1.03.14
PS. 
Dziękuję jeszcze raz, za wsparcie, 3manie kciuków i kibicowanie. Ta pozytywna energia jaką od Was dostałem była cudowna. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałem, to było coś niesamowitego Same ciepłe pozytywne słowa i komentarze. Oby więcej tych pozytywnych fluidów krążyło między nami. 
ps2. 
Dzięki za foty Qufel i print screeny od Wielkiego Stacha z Brudnepołudnie.com


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

17.02.2014 :: 17:04 Komentuj (0)

Po starcie w Sochi dostaję sporo pozytywnych wiadomości od osób, które znam i które są mi obce. Wrzucam tu jedną taką wiadomość jaką otrzymałem. Dziękuję za takie wsparcie doceniam to bardzo.

"Cześć Michał, znamy się tylko internetowo, nie prywatnie, więc nie wiem jak to odbierzesz.. ale chcę żebyś to wiedział.

Jestem dumny, że mogłem oglądać na igrzyskach, w konkurencji HP polskiego zawodnika! Że godnie nas reprezentowałeś i wytrzymałeś presję w drugim przejeździe. Bo ten grzmot w pierwszym przejeździe wyglądał masywnie. Fakt do finału zabrakło, ale to pewnie sam wiesz najlepiej czego..

Teraz trzymam kciuki za dobry występ Matysa!

Wszystkiego dobrego!
Wojtek"

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

17.02.2014 :: 17:08 Komentuj (0)

Super przyjemną sprawą związaną z moim startem w IO Sochi 2014 było to, że wiele ludzi trzymało za mnie mocno kciuki, a nieraz i dawali upust artystyczny swej fantazji w wspieraniu mnie podczas tego ważnego startu.


Wrzucam tu kilka z Ciekawszych pomysłów akcji #brelok_go 
dziękuję wam wszystkim to było cudowne

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

17.02.2014 :: 17:19 Komentuj (1)

Za moment w Sochi zaczyna się drużynowy konkurs skoków. Mam lekkie przeczucie, że Naszym pójdzie bardzo dobrze gdyż lekko im stroje ponaciągałem.



{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

21.02.2014 :: 23:18 Komentuj (6)

Czas pożegnać się z IO w Sochi. Będę te Igrzyska miło wspominał. Sporą część mojego życia poświęciłem na nie. Musiałem się na pewien czas odciąć od wszystkiego wyjechać daleko i skupić tylko na nich. Nie było, mi łatwo i lekko. Teraz czuję sporą ulgę, odprężenie i zadowolenie. Różne myśli w międzyczasie chodziły mi po głowie, czasem zwątpienie, czasem brak nadziei. Mimo wszystko zwyciężył snowboarding i moja duża miłość do niego. 
Na zakończenie i zamknięcie tego tematu wrzucam ostatnią porcję zdjęć z Igrzysk 2014, które już jutro się kończą.

na 8 dnie przed startem
aleja flag
mountain village
trening na sucho, dla chcącego nic trudnego
chyba nie ma nikogo kto z tymi kołami foty sobie nie strzelił
start area
8minut do startu
media
widok na mountain village nocą
znicz
Żegnaj Sochi. Mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce.

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

25.02.2014 :: 20:18 Komentuj (3)

Pomału nadchodzi czas by wyznaczyć sobie nowe cele. 
Aktualnie bardzo chciałbym skupić się na rozwoju projektu Mellow Livin' i powrocie do korzeni snowboardu. Ruszać na wyprawy snowboardowe w ciekawe miejsca Świata, z wyborną ekipą. Cieszyć się snowboardem, jeździć w głębokim śniegu, zdobywać szczyty i z nich zjeżdżać. Robić to co mnie w snowbardingu zauroczyło kiedy zaczynałem. Następnie wszystko to pokazywać na filmach i zdjęciach. Coś takiego udało nam się już w zeszłym sezonie zrobić i mogliście to oglądać tutaj

MELLOW LIVIN' #2 from michal ligocki on Vimeo.


czy na zdjęciach Ognia tutaj 
Niestety taki projekt wymaga nakładów finansowych, których z swojej kieszeni nie jestem w stanie pokryć. Aktualnie szukam sponsorów/partnerów na ten temat. Jeśli ktoś byłby zainteresowany wsparciem śmiało proszę o kontakt info@michalligocki.pl Myślę, że będzie to dla każdego układ "win win"

Celem równoległym który sobie stawiam jest pomoc w rozwoju polskiej sceny snowboardowej i propagowanie w naszym kraju tego zajebistego sportu. "Snowboarding is bigger than anything" i mimo iż na ten moment w Polsce jesteśmy mocno w tyle to ciągle nie mamy snowparków, wsparcia władz, działaczy, trenerów, sponsorów itd... wierzę, że nasza energia niebawem eksploduje i pociągniemy to do przodu. Jak widzę te małe dzieciaki z olbrzymią zajawką w oczach to jakiś wewnętrzny głos odzywa się we mnie, że wypadało by im pokazać drogę tak jak kiedyś pokazali mi ją moi Rodzice a później Herman czy Faber.
Myślę, że już niebawem moje plany zmienią się w czyny więc bankowo będę informował. 3majcie kciuki by to wszystko wypaliło.

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

28.02.2014 :: 17:30 Komentuj (0)

Podczas pierwszej części sezonu siedziałem sporo w pajpach w Colorado. Na edicie poniżej możecie sprawdzić jak ten trip mniej więcej wyglądał. Niestety większość dobrych ujęć zniknęła gdzieś w moim komputerowym bałaganie, dlatego nazywam zamieszczone tu video "tape B". Dodatkowo wiele z tych dni jeździłem sam i zmuszany byłem do "self filmingu" dzięki temu mamy tu dużo ujęć "z kija" i kasku co w sumie może oddać lekki feeling towarzyszący jeździe w 6,5m superpipe. Enjoy



{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

archiwum

linki

Brelok- official blog 1242 Burn Quicker - Racja zdrowia APO Snow Image Map