05.02.2012 :: 19:38 Komentuj (4)

Jeszcze raz wszystkich zapraszam na największe zawody snowboardowe w naszym kraju w tym sezonie  Burn'in snow. Widzimy się już 11.02 w Szczyrku. Przy okazji tego całego zamieszania nakręciliśmy taki oto zwiastun.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

13.02.2012 :: 14:36 Komentuj (1)

A tak do Burn in' Snow trenował Wojtek Pająk, z którego matka pożytku nie ma żadnego 


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

14.02.2012 :: 12:08 Komentuj (1)

Zawody Burnin' Snow juz za nami kto nie był ten ma czego żałować i lepiej niech już planuje przybycie za rok bo będzie jeszcze grubiej.
Z mojej perspektywy jako zawodnika było to event niesamowity, atmosfera jaka panowała wokół tych zwodów była wręcz magiczna, mimo ok 20 stopni mrozu, blisko 3 tys kibiców podkręcanych przez niezawodnego Hermana nam z całych sił kibicowało i dla takiej publiczności skakanie to przyjemność wielka, chyba jeszcze nigdy tak pozytywnie nakręcony na zawodach nie byłem. Wszyscy zawodnicy to czuli i dawali z siebie wszystko bo takich troków w Polsce już dawno nie widzieliśmy, wysokie, stylowe i czysto lądowane rotacje istny miód dla oka  a np. młody Łukasz Martynek pierwszy raz startujący w tak dużej imprezie wręcz odleciał i siekną dabel fs rode 1260 (jak to za rok ustoi to 1 miejsce raczej będzie dla niego) 
Dziękuję organizatorom z Grzesiem na czele, że swoje wizje urzeczywistnił i Jędrkowi za skocznie na której jeszcze bym sobie poskakał a przede wszystkim kibicom za przybycie i gorący doping, za rok gwarantuje ze bedzie jeszcze dużo dużo lepiej i żadne mrozy nas nie odstraszą. Oby więcej zawodów na takim poziomie w naszym kraju, bo tego nasz snowboarding zdecydowanie potrzebuje. Nasz sport jest najpiękniejszym sportem świata, trzeba go umieć tylko dobrze pokazać, ale po minionym weekendzie jesteśmy na dobrej drodze.

foto. Ogien


foto. Mateusz Ploszaj

foto: Mateusz Martyna




{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

16.02.2012 :: 20:28 Komentuj (3)

4 i 5 lutyego odbyła się całkiem ciekawa akcja pt. Quiksilver snow edit, gdzie pięć wybranych trzyosobowych teamów miało za zadanie przez dwa dni zrobić jak najlepszy lub jak najciekawszy film. 

Ja niestety byłem kontuzjowany i nie mogłem moim kolegą z teamu burn pomóc w jeździe, ale za to znaleźliśmy inny pomysł na moją postać. Sprawdźcie filmik ;)
Wielkie dzięki dla całej ekipy, seniora, juniora, Ognia i przede wszystkim dla Lukasa Gabryielskiego bo odwalił moim zdaniem kawał dobrej roboty.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

20.02.2012 :: 10:47 Komentuj (4)

Ostatnich kilka dni nieźle nas zasypało w beskidach. Nikogo z ekipy nie trzeba było namawiać na wyprawę w góry, tylko wszyscy punktualnie już o 8rano spotykaliśmy się pod wyciągami i do późnych godzin popołudniowych eksplorowali szczyrkowski las co chwila znajdując nowe świeże linie. Na takie warunki warto cały rok czekać i zbierać się o 6stej rano z łóżka, żeby jak najwięcej sobie pojeździć. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz nas tak zasypie.




Meehow


Pająk zamiast rozwijać sieci kopie doły.
Lucek

Dzięki ekipa yeah pow

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

27.02.2012 :: 21:00 Komentuj (1)

Śnieg w Szczyrku zaczął, robić się coraz cięższy i powoli topnieć a jazda nie sprawiała już tyle przyjemności. Na szczęście  razem z Wolaczkiem dostaliśmy misję aby pojechać do Livignio i tam reprezentować Polskę w 5*slope style "Burn River Jump" oraz na meetingu międzynarodowego teamu BURN'a. W zawodach jakoś mi nie poszło, coś nie mogłem wczuć się w skocznie jakie były ustawione na torze i odpadłem już w eliminacjach. Za to jednak miałem dużo czasu aby pomóc Tomkowi w zawodach od strony trochę trenerskiej i chyba nawet nieźle mi to poszło bo Junior, poradził sobie z zawodami rewelacyjnie, dostał się do półfinałów SS i jednocześnie został zaproszony do główniej imprezy River Jump gdzie pokazał wysokie loty.
Co do meetingu Burn'a to również było bardzo ciekawie, poznaliśmy wszystkich team riderów z Gigim na czele, razem się pobawiliśmy wymienili swoje poglądy w kilku tematach i wstępnie zaplanowaliśmy jakieś akcje, miejmy nadzieje, że większość z nich uda nam się zrealizować.
Zawsze jest dobrze skoczyć na deskę do Livigno, a jak jeszcze odbywają się tam jakieś ciekawe wydarzenia jak w naszym przypadku, to zaraz po powrocie myśli się o przyszłorocznym wypadzie.

1100km nie zmęczyło zbytnio mojego co-drivera


który potem latał wysoko



{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

27.02.2012 :: 21:22 Komentuj (0)

Medale i dyplomy Międzynarodowych Mistrzostw Polski rozdane. Mimo dużego zmęczenia po Livigno udało mi się wskoczyć na 3 miejsce w SS i 2gie BA. Jakie by MP nie były to "blacha" z nich zawsze cieszy, a w tym roku nawet MP były bardzo dobrze zorganizowane, snow park przyjemny i można w nim było pokazać swoje triki, brak opóźnień, jasne zasady i dyscyplina zawodników. Cieszy fakt, że ranga tych zawodów z roku na rok rośnie jeszcze trochę popracujemy nad mediami i nagrodami i będą to z powrotem kolejne ważne zawody w kalendarzu polskich snowboardzistów.
 
Foto. Mateusz Płoszaj


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

archiwum

linki

Brelok- official blog 1242 Burn Quicker - Racja zdrowia APO Snow Image Map