02.01.2013 :: 06:08 Komentuj (0)

Marek Ogień na swoim blogu wrzucił swoich 12 ulubionych zdjęć z minionego 2012. W tej elitarnej wyselekcjonowanej grupie są 3 foty ze mną z czego bardzo się cieszę. Zapraszam do odwiedzenia bloga Marka



{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

02.01.2013 :: 07:13 Komentuj (1)

Na pożegnanie 2012 wybraliśmy się z Juniorem na konkretne amerykańskie Burgery. Były pyszne oczywiście, ale jest plan taki żeby w 2013 już omijać je szerokim łukiem. Ciekawe jak długo wytrzymam w tym postanowieniu. 
Wam wszystkim przy okazji najlepszego w nowym roku, zdrowia, szczęścia i wytrwałości w noworocznych postanowieniach.



{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

02.01.2013 :: 07:21 Komentuj (0)

Dziś było tak zimno, że mi już na pierwszym krzesełku wąs zamarzł. A jutro ma być jeszcze zimniej. Zapowiadana odczuwalna temp. na jutro to -36F czyli, a w celcjuszach to będzie -37,7 


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

04.01.2013 :: 06:47 Komentuj (0)

Noworoczny shredding w parku w Copper był epicki. Nie mogłem się najeździć, pykałem sobie triczki różnej trudności i bardzo mnie to bawiło. Ogólnie dzień był bardzo MELLOW. Oby więcej takich w 2013.

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

14.01.2013 :: 18:11 Komentuj (0)

W Copper, CO. nie tylko jeździłem i ćwiczyłem swoje pajpowe skille, ale również miałem start w Pucharze Świata, który jednocześnie był amerykańskim US Grand Prix i 5* zawodami z cyklu World Snowboard Tour. Stawka była wysoka bo ponad 80 zawodników stawiło się na starcie i to prawie same największe pajpowe nazwiska z Lago, Longo czy Vito na czele. Pajp tego dnia był bardzo dobrze przygotowany niestety mój heat jechał wcześnie rano i panował "flat light", co znacznie przeszkadzało w trikach i luźnej jeździe. Jak zwykle postanowiłem nie wieść tyłka przez pajp zwłaszcza, że ma to być oceniane i szedłem grubo. Niestety oba przejazdy nie obyły się bez błędów. W pierwszym nie wiem dlaczego ale fs9 nie ustałem, a w drugim podparłem bs9. Niestety te błędy zabrały mi sporo punktów i szansę o dobrą lokatę. Zostałem ostatecznie 48, trochę szkoda bo mogło być sporo lepiej. Dobrym wnioskiem z tej całej imprezy jest to iż mimo ostatnich dwóch, w których w pajpie  jeździłem mało, ciągle jestem w stanie z najlepszymi rywalizować. Co prawda dużo pracy jeszcze mnie czeka do zrobienia, ale nie jest to jakieś zadanie niewykonalne.

Sprawdźcie pełne wyniki tutaj

Ps. 
Jestem teraz już w drodze do Quebec w Kanadzie, gdzie będę brał udział w Mistrzostwach Świata, całkiem pozytywnie nastawiony (mimo iż MSiT rzuca mi lekkie kłody pod nogi) więc trzymajcie kciuki za mój udany przejazd. 





{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

14.01.2013 :: 18:53 Komentuj (0)

W drodze na MŚ do Kanady, siedzę na lotnisku w Salt Lake City i patrze na te góry za oknem i już bym chciał tam na nich pojeździć. Prawdopodobnie wrócę tu jeszcze za 2tyg i wtedy już moje chęci zrealizuję. Na ten moment cieszę się widokiem i czekam na swój lot, jeszcze z dwie godziny :/.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

15.01.2013 :: 07:00 Komentuj (1)

Po prawie półtorej miesiąca przyszedł czas pożegnać mi się z
Colorado. Było naprawdę dobrze, mimo małej ilości śniegu snowparki działały od
początku naszego pobytu z superajpem w Copper na czele. Głównie jeździłem w
pajpie i czuję teraz po swojej jeździe, że tyle dni jazdy nie poszły na marne.
Jak tylko miałem okazję to wpadałem do parku skoczyć coś na skoczniach, żeby i
w tym temacie moja forma nie spadła, dla mnie bardzo ważną sprawą jest żeby
dobrze sobie radzić w każdym terenie. Przede mną przecież jeszcze cały sezon,
mam nadzieję, że sporo filmowania, zawody w pajpie, ale i w slopestyle też, czy
nawet nasze krajowe zawody czyli Oscyp i Burn in Snow. Pogoda nawet dopisywała,
choć czasami było sakra męcko zimno poniżej -25C. Ekipa z Polski w tym roku
była wyjątkowo spora i nie nudziliśmy się popołudniami. Moja pierwsza wigilia
poza domem i bez rodziny też była ciekawym doświadczeniem.


Ogólnie za wyjazd wystawiam wysokią piątke minus. Minus
dlatego, że jednak po tak długim czasie złapała mnie tęsknota za domem,
Marysią, rodziną, przyjaciółmi co zostali w kraju i naszymi polskimi górami.
Brakuje mi też naszego polskiego jedzenia- schabowego, pierogów, pomidorowej,
rosołu, placków ziemniaczany (najlepiej z gulaszem), jabłecznika, kromki ze
smalcem itd…



Jeszcze 8 dni w Kanadzie teraz przede mną i po powrocie
nadrabiam wszystko to czego w USA nie miałem.



{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

16.01.2013 :: 03:31 Komentuj (0)

Jestem już w Kanadzie. Niestety podróż z Denver do Quebec
była jakaś strasznie nie ogarnięta, trwała w sumie z 18 godzin i nazwałem ją nawet „podróżą tam i powrotem w jedną
stronę”.



Tak mniej więcej wyglądać mógłby najprostsze połączenia



A nasze wyglądało tak.



 Polataliśmy sobie jak jacyś fani lotnictwa i posiedzieli na lotniskach jak jacyś fani lotnisk, a nie jesteśmy
nimi wcale.
Do tego jakaś chora akcja mnie spotkała, bo przy wejściu na
samolot, pani z Obsługi informuje mnie, że linie lotnicze UNITED sprzedały więcej
biletów niż jest miejsc w samolocie i prawdopodobnie będę musiał spędzić noc w
Chicago i lecieć rano następnym. Na szczęście ktoś nie przyszedł i mogłem
planowo polecieć.



Na koniec nie doszły nasze bagaże, więc w dniu dzisiejszym
nie możemy iść jeździć, Wolaczek traci jeden dwóch treningów slope- style i
ogólnie słabo. Nic trzeba się wybrać w miasto w takim razie.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

17.01.2013 :: 04:59 Komentuj (3)

Nasze deski nie doleciały. Nie mogliśmy iść na deskę, więc z Juniorem wybraliśmy się na przechadzkę po mieście Quebeck, które uznawane jest za jedno z najładniejszych miast w całej Ameryce południowej. Na mnie to miasto zrobiło ogromne wrażenia, zarówno pod względem architektury, stylu życia mieszkańców oraz nieograniczonej ilości street spotów snowboardowych. Sprawdźcie kilka fotek, które zrobiłem. 
Peace.
Jutro już normalnie trening HP przed MŚ











{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

18.01.2013 :: 00:05 Komentuj (0)

Poniżej krótki edit z niektórymi moimi mellow strzałami w parku w Copper i kilka słów o moich nowych NIKE ZOOM KAIJU, które niszczą system swoją wygodą i komfortem.

BRELOK USA from michal ligocki on Vimeo.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

20.01.2013 :: 02:35 Komentuj (1)

Mistrzostwa Świata już za mną. 
Generalnie organizacyjnie wypadły wg. mnie dobrze, ale...
Jak można robić zawody w tej części świata w styczniu kiedy jest zimno do -30C, wiatr i zawieruchy prawie non-stop. Do tego krótki dzień, szybko robi się ciemno. W takich warunkach nie jeździ się przyjemnie. Skocznie na slopestyle postawili spore i dużo dziewczyn w trosce o własne bezpieczeństwo musiało zrezygnować ze startu. Jestem pewien, że jak by to był marzec pogoda już łagodniejsza, na skoczniech śnieg a nie czysty lód, to by dziewczyny polatały z przyjemnością. Dodatkowo o 14 nie trzeba by było zapalać lamp przy stoku jak na night riding. A big air w centrum miasta przyszło by oglądać sporo lokalnych kanadyjczyków porozumiewających się po francusku.
Co do moich zawodów to warunki miałem trudne, padał śnieg, nie było prędkości i słońca. Mimo to trzeba było brać się do roboty. Pierwszy przejazd wyglądał dobrze, jednak na ostatnim skoku podparłem fs9 i wynik mój był niski. Wzw. z tym w drugim musiałem zrobić to samo tylko bez żadnego błędu. Nawet wyszło. Poziom jak na MŚ przystało był wysoki. Ostatecznie zająłem 27 lokatę. Co aż tak bardzo mnie nie satysfakcjonuje, ale cieszę się, że tym wynikiem zrobiłem jeden z wymaganych limitów na IO w Sochi 2014. Teraz już powinno być z górki i sytuacja w jakiej jestem aktualnie sprzyja próbą wprowadzania nowych trików do przejazdu.

snapshot z kamery- ost skok i fs9tail

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

28.01.2013 :: 06:22 Komentuj (0)

W Polsce miałem okazję spędzić tylko cztery dni. Dwa z nich spędziłem z Marysią w Warszawie, jeden w domu z rodziną, a ostatniego dnia w Kraju wraz z Markiem Ogniem wybraliśmy się na deskę do Szczyrku. Teraz jestem ponownie w stanach. Można powiedzieć, że mój przylot do Polski był bez sensu, ale pomijając nawet kwestie finansowe (taki wariant był tańszy) to potrzebowałem tych kilku dni z Dziewczyną, bliskimi i ogólnie odpoczynku od Ameryki. Może i spędziłem prawie dwie doby w samolotach w przeciągu kilku dni, ale i tak jestem bardziej wypoczęty niż jak bym te parę dni spędził za oceanem.
Teraz jestem już w Park City, Utah na następnym Pucharze Świata w HP. Jutro mam pierwszy trening a za trzydni kwalifikacje. 3majcie więc proszę kciuki.





W Warszawie będąc znalazłem się jeszcze na konferencji prasowej najbardziej utalentowanego polskiego kartingowca Michał Grzyba. Konferencja zakończyła się wyścigami na gokartach i z przyjemnością informuję iż zdobyłem tam drugie miejsce.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

31.01.2013 :: 00:16 Komentuj (0)

Będąc te kilka dni w Kraju, miałem okazję spotkać się ze sportowym dziennikarzem radiowej "Trójki" Adamem Małeckim, który przeprowadził ze mną szybki wywiad o aktualnym sezonie, planach na przyszłość i innych ciekawych rzeczach. Zapraszam do posłuchania naszej rozmowy tutaj



{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

31.01.2013 :: 03:04 Komentuj (0)

Na razie sezon mam tak zajęty, że nie miałem jeszcze żadnej okazji wybrać się gdzieś poza trasę i pstryknąć jakieś dobre foto. Na dzień przed moim ponownym wylotem do stanów, udało mi się ustawić z prze dobrym fotografem Markiem Ogniem na luźną jazdę w Szczyrku. Marek pokazał mi swój "secret wąwóz", do którego z przyjemnością skoczyłem. To był mój najlepszy dzień na desce w tym sezonie, jak mi się kalendarz trochę poluzuje to będziemy więcej takich opcji robić. Tymczasem dziękuje bardzo za te zdjęcia i zapraszam was do oglądania Markowego bloga. www.ogien.ownlog.com


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

31.01.2013 :: 10:46 Komentuj (0)

Krótki mój pobyt w PC jest więc szybko lecimy.

Lot Katowice-Frankfurt-Chicago-Salt Lake City minął bardzo dobrze, bez najmniejszych problemów.


Dlatego pozwoliłem sobie na trochę snu. W sumie to spałem całą trasę, tak twardo, że po wylądowaniu pani co obok mnie siedziała spytała mnie, jak ja tak potrafię dużo spać w samolocie na siedziąco ;)

Z pokoju miałem piękny widok, który męczył mnie całymi nocami 


Pierwszego dnia na desce była najlepsza pogoda i też najlepiej mi się jeździło
fs air
fs7

Drugiego dnia padał śnieg i był "flat light". Zamiast dobrze sobie w pajpie radzić to rzucało mną jak szmatą :(. A to ost. dzień treningów był.


{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

31.01.2013 :: 11:08 Komentuj (0)

Start w PŚ w PC zapowiadał się dziwnie, z jednej strony miałem jeden bardzo dobry dzień treningów, drugi bardzo słaby. Starałem się myśleć o tym dobrym. 45minut treningu przed samymi zawodami poszło całkiem OK i zrobiłem swoje przejazdy zawodnicze. Pierwszy kwalifikacyjnych szedł dobrze aż do ostatniego skoku, gdzie trochę głęboko wylądowałem fs9 i nie byłem w stanie już tego odjechać. Został mi już tylko jeden przejazd. Nie jest to dobra sytuacja jak z pierwszego się miało słabe punkty a w drugim się planuje jeszcze mocniej przycisnąć. Różne myśli, różne nastroje, różne nastawienia przechodzą przez głowę. Do tego na drugą rundę pogoda trochę się pogorszyła. Mimo to postanowiłem uwierzyć w swoje możliwości i dalej jechać w miarę mocno. Wyszło mi to nawet dobrze, trochę złapał mnie "snow snake" przy ost lądowaniu, ale ogólnie było OK. Niestety o dwa miejsca minąłem się z półfinałem i tu trochę niedosyt pozostaje, mimo to zawody zakończyłem na 24 miejscu co daje mi kolejne punkty do kwalifikacji olimpijskich SOCHI 2014.
Mogło być lepiej ale i tak nie jest źle, ważne że forma w miarę ustabilizowana i teraz już spokojnie krok po kroku zostaje podnosić mi moje skille.

Ostatnie myśli tuż przed startem

mały błąd na tablice wtargną 

więc go szybko poprawiłem

Chwila relaksu po starcie i już jutro wracamy do Polski. Jak wszystko z samolotami pójdzie zgodnie z planem to widzimy się w pt i sob na Oscypie w Białce.

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

31.01.2013 :: 11:16 Komentuj (0)

Jeden z moich przejazdów przez tutejszy pajp

BRELOK HP from michal ligocki on Vimeo.

Ja już z Utah uciekam, a T-bag właśnie tutaj zmierza.

{tytul_wpisu} -Michał Brelok Ligocki - Komentarze

archiwum

linki

Brelok- official blog 1242 Burn Quicker - Racja zdrowia APO Snow Image Map